Współczesne leczenie chorób nowotworowych krwi

Każdego dnia nasz Zespół skutecznie podejmuje wyzwania stawiane przez medycynę XXI wieku dzięki bieżącemu wykorzystaniu zdobyczy biologii komórki i warunkujących chorobę genów osiąganych w Zakładzie Immunologii Klinicznej IITD. Szczęśliwie obie jednostki są kierowane przez tego samego lekarza i pracownika nauki - prof. Andrzeja Lange.

30 kroków do nowego życia 30 dni do nowego początku 30 kroków do nowego życia 30 dni do nowego początku

Podaruj nowe życiePodaruj nowe życie

Dolnośląskie Centrum Transplantacji Komórkowych
www.dawcy-szpiku.pl

Chcesz pomóc? Oddając swój szpik możesz uratować komuś życie!

Wybierz poradnię:

Dolnośląskie Centrum Transplantacji Komórkowych

Poradnia Hematologiczna:

Rejestracja: 71 7831371

Wrocław, ul. Grabiszyńska 105
Wejście "C", wysoki parter, pokój nr 42

Poradnia Immunologiczna:

Rejestracja: 71 7831371

Wrocław, ul. Grabiszyńska 105
Wejście "C", wysoki parter, pokój nr 42

Poradnia Onkologiczna:

Rejestracja: 71 7831371

Wrocław, ul. Grabiszyńska 105
Wejście "C", wysoki parter, pokój nr 42

Poradnia Transplantologiczna:

Rejestracja: 71 7831371

Wrocław, ul. Grabiszyńska 105
Wejście "C", wysoki parter, pokój nr 42

Poradnia Genetyczna:

Rejestracja: 71 7831371

Wrocław, ul. Grabiszyńska 105
Wejście "C", wysoki parter, pokój nr 42

Listy od pacjentów

7 kwietnia 2009 roku
Nazywam się Justyna Talik, mam 21 lat, mieszkam w Częstochowie. Swoją edukację w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. Jacka Malczewskiego musiałam przerwać w bardzo ważnym dla mnie momencie.

W dyplomowo-maturalnej klasie dowiedziałam się, że jestem ciężko chora, diagnoza brzmiała - białaczka. Na szczęście trafiłam w ręce najlepszych specjalistów. Od lutego 2007 roku leczyłam się na oddziale DCTK z KBDSz, Prof. dr hab. med. Andrzeja Lange we Wrocławiu. Mój organizm nie protestował i posłusznie poddał się leczeniu. Dokładnie 3 lipca 2007 roku, całkowicie zdrowa, przeszłam zabieg przeszczepienia szpiku kostnego od dawcy niespokrewnionego. Już z zupełnie zdrowym szpikiem rozpoczęłam nowe życie. Przeszłam jeszcze spore komplikacje po przeszczepie, a mianowicie w płynie mózgowo-rdzeniowym wykryto prątki gruźlicy, co zdiagnozowano gruźliczym zapaleniem centralnego układu nerwowego. Na szczęście i to udało mi się pokonać, chociaż łatwo nie było.
Obecnie jestem w domu, odpoczywam, regeneruję siły i dużo maluję. Od zawsze pasjonowałam się sztuką, malowanie było dla mnie czymś zwyczajnym, codziennym zajęciem, o ile pozwalał na to czas. Dlatego tak ciężko było mi się pogodzić z wiadomością, że muszę z tego zrezygnować, gdyż materiały, których używałam do tej pory (farby olejne i wszystkie niezbędne podczas malowania rozpuszczalniki) są dla mnie niebezpieczne i mogą zagrażać mojemu zdrowiu. Wtedy zainteresowałam się akwarelą i pokochałam ją z całego serca. Tą techniką posługuję się od ok. roku. Jest trudna, praktycznie codziennie odkrywam jej nowe możliwości. To technika, w której trzeba mieć pewną rękę, nie bać się śmiałych pociągnięć pędzlem - ja często za dużo uwagi poświęcam na niepotrzebne detale.
Akwarela stała się sposobem na gorszy dzień, spadek sił czy nastroju, na przetrwanie miesięcy spędzonych w domowym zaciszu oraz na spełnianie się twórczo.

Justyna Talik